Zapisz się na kanał RSS
Najczęściej poszukiwane frazy
Zaprzyjaźnione miejsca
Zaprzyjaźniony Blog wędkarski - miejsce, które z czystym sumieniem mogę polecić. Testy, opisy metod, porady, relacje z wypraw i wiele innych.
Reklama
W końcu udało mi się rozpocząć sezon, trochę późno ale jednak. Na początek chcąc się rozruszać, obadać co w pudełkach jest ok. a co do wymiany no i trochę z braku czasu postanowiłem przetestować łowisko, na którym byłem chyba ze 2 lata temu.
Jest to komercyjne łowisko pod Poddębicami w woj. łódzkim.
Zabrałem ze sobą odległościówkę i pickera gdyż wędkarstwo gruntowe to moja ulubiona odmiana. Na spławik zabawy nie było ponieważ ryby jakoś nie współpracowały, choć sąsiad wyciągnął przyjemnego lina i nawet ładnego okonia. Na gruntówce natomiast jakimś niesłychanym zbiegiem okoliczności trafił mi się karp i to nawet całkiem ładny bo 67 cm, wagi niestety nie miałem na wyposażeniu więc nie podam a nie chcę zgadywać.
Karpik pokusił się na 3 ziarenka kukurydzy, w koszyczku zanęta własnej roboty, przygotowana na szybko w dzień wyjazdu (przepis zamieszczę przy najbliższej okazji).
W każdym razie jestem bardzo happy z wypadu mimo, że odbył się bez większego przygotowania a tym samym bez ogromnych nadziei, miał być tylko rekonesansem a tu proszę ładny wynik.
Pewnie wielu z Was taki wynik uznałoby za kpinę ale ja i tak jestem zadowolony, wróciłem z tarczą i to najważniejsze.
Dajcie no mi go tu kurka wodna:-)
Piękna sztuka:)
SÅ‚uchaj no wigilijny zabójco karpi, ufam, że „wigilijny” można czytać „okazjonalny” a to równa siÄ™ usprawiedliwiony:-)
A na poważnie dzięki za miłe słowo.