Pełen relaksu urlop (niektórzy dopiero w styczniu mają czas na urlop) postanowiłem rozszerzyć o wędkowanie na pełnym morzu. Wszystko przez reklamę jednego z kutrów rybackich, który proponował rejs z wędkowaniem na Bałtyku. Do tego celu konieczne było zaopatrzenie się w odpowiedni sprzęt na dorsza, bo nasze rodzime morze bogate jest w ten gatunek ryb. A że podczas wędkowania z kutra nie ma mowy o jakimś tańszym sprzęcie i nie przygotowaniu postanowiłem znacznie odświeżyć swój stary sprzęt, który de facto nie dawał się do wędkowania na morzu. Konieczne było, zatem kupno nowego. I tu pojawił się problem. Po wejściu do sklepu wybór nie był już taki łatwy. Sprawdzałem, testowałem większość sprzętu na miejscu. Trochę śmiesznie to wyglądało no, ale cóż. Resztę albo już znałem albo podparłem się opinią sprzedawcy. Zdecydowałem się jednak na wybór dwóch zestawów sprzętu do wędkowania morskiego.
Jeden zestaw zdecydowanie lżejszy, którego główną zaletą jest bardzo duża odporność na słoną wodę:
Wędzisko Mystery Multitip Boat 2,4 lub 2,7m, z trzema wymiennymi szczytówkami (c.w. 150 g, 200 g, 250 g). Odporny na słoną wodę kołowrotek Okuma Eclipz EZ w rozmiarze 40 lub 50 z nawiniętą kolorową plecionką Dragon Guide Select Rainbow 250 m o średnicy od 0,20 do 0,25mm.
Doradca w sklepie przy tym zestawie proponował zakup większego kołowrotka argumentując, że na tym kołowrotku większe sztuki mogą być trudniejsze do wyciągnięcia. Wydaje mi się, że była to tylko zachęta do szerszych zakupów. Zdarzało się, że na mniejszym kołowrotku wyciągałem dość duże okazy. Z resztą do większych połowów zbudowałem drugi cięższy i bardziej rozbudowany zestaw.
Wędka Team Dragon Silver Edition Pilk Cast 2,50m (c.w. 100 – 250 gram), multiplikator Okuma Convector z licznikem i plecionką 250m Dragon Rainbow Guide Select od 0,25 do 0,30mm.
Do tego sprzedawca nie miał już żadnych zastrzeżeń. Przecież dla wielu to zestaw pierwsza klasa. Po krótkich negocjacjach kupiłem oby dwa zestawy. Wydatek spory, ale czego nie robi się dla hobby. W praktyce oby dwa sprawdziły się doskonale i nie trzeba było większego kołowrotka jak sugerował to doradca. W pierwszym dzięki zastosowaniu wymiennych szczytówek mogłem skorzystać z szerokiej gamy plikerów od 60 do 250 gram. Było to niezwykle skuteczne na bardziej płytkich łowiskach gdzie udało się złowić parę sztuk. Na głębszych bałtyckich łowiskach dorsza konieczne/przydatne jest zastosowanie multiplikatora. Jego wytrzymałość, siła oraz szybkość zwijania są tu nie do przecenienia.
Na koniec podzielę się ciekawostką, którą słyszałem nie dawno. Chodzi o plikery, czyli przynęty imitujące pokarm. Bałtyckie dorsze od dawna „kochają się” w tobiaszu a zatem wszystkie plik ery wyglądające tak jak on będą niezwykle skuteczne. Test sprzętu zakończę życzeniami dla wszystkich wędkarzy – udanych połowów!.
VN:F [1.9.16_1159]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.16_1159]
Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe:
- wędkarstwo morskie sprzęt
- test wędek morskich
- okuma eclipz ez-40
- okuma ez 50
- morskie zestawy wedkarskie
- eclipz ez 40
- okuma eclipz fd50
- kołowrotek okuma eclipz fd 40
- test sprzętu wędkarskiego
- test multiplikatorów morskich