Zapisz się na kanał RSS
Najczęściej poszukiwane frazy
Zaprzyjaźnione miejsca
Zaprzyjaźniony Blog wędkarski - miejsce, które z czystym sumieniem mogę polecić. Testy, opisy metod, porady, relacje z wypraw i wiele innych.
Reklama
Zgodnie z obietnicą z postu wypad na ryby cz.1 dzisiaj postaram się dokończyć opowieść z wyjazdu.
Tym razem wyłącznie wędkarstwo spławikowe, czyli to co lubię najbardziej.
Miejscówką był zbudowany przez lokalnych wędkarzy pomost, który akurat teraz był lekko podtopiony gdyż woda była wyższa, zatem bez kaloszy ani rusz. Na przynętę wyłącznie kukurydza i żadnej zanęty.
Jeśli chodzi o wyniki to powiem tak, miło, że są jeszcze miejsca w tym kraju gdzie wędkarze mogą się skutecznie pobawić, pewnie jest w tym zasługa tego, że miejscowi łapiąc co rusz jakieś medalowe sztuki nie biegną po sławę do Wiadomości Wędkarskich i dzięki temu nad wodą nie ma jeszcze całego tego tałatajstwa, które skutecznie trzebi inne polskie wody.
Dzięki temu oraz niezwykle dużej świadomości miejscowych wędkarzy, kilkugodzinna zabawa z prostym sprzętem zamienia się niezwykle miłą przygodę.
Przewagę złowionych ryb stanowiła płoć, większość w przedziale 14-22 cm, ale za to przy dwudziestej przestaliśmy je liczyć.

Trafił się także karp, nieduży bo zaledwie 38 cm, ale uwierzcie mi, że na bat z żyłką główną 0,12 mm był niemałym wyzwaniem.
Generalnie jednak nie to było dla mnie najistotniejsze, może dlatego, że nie jeżdżę na ryby dla samych ryb.
Okolica przepiękna, mnóstwo cudownych i niezwykle malowniczych jezior, cisza lasu i śpiew ptaków plus miłe towarzystwo i czuję się spełniony.
Dlatego właśnie kocham wędkarstwo, jeśli przy tym trafią się ryby to już jestem zupełnie „kontent”.
P.S. Za jakość zdjęć przepraszam, zostały zrobione przy użyciu telefonu komórkowego więc pozostawiają nieco do życzenia.
Na bata łowię raz w roku- na zawodach spławikowych. Właśnie jadę w piątek do Tarnowa Jeziernego by sprawdzić jak stoi moja forma wędkarska
Co do karpia wyjętego na 0,12 to wiem coś o tym i zdaję sobie sprawę z emocji jakie towarzyszą takiej akcji.
Ciekawy blog, fajne opisy- właściwie nie ma się czego przyczepić.
Pozdrawiam:
Paweł
Cieszy mnie, że nie masz się do czego przyczepić:)
Mi też blog bardzo się podoba. A widoki rewelacyjne
Witam. Zaciekawił mnie Twój blog. Zapraszam do mnie http://amatorwedkowania.blogspot.com/